FANDOM


W poprzednim odcinku...

Rozpoczyna się walka Dana i Blade'a. Zaciekły pojedynek zmienia się w prawdziwy bój. Kiedy "szkiełka" na ciele Bakugana Blade'a, Nighthuntera, zaczynają świecić, Dan i Drago powoli próbują odkryć tajemnice tych świateł. Ostatecznie sekret ten ujawnia Blade, używając ostatecznej formy Darkusa- Pełni Księżyca...



Odc.7- BakuSynteza

-Ostateczna forma Darkusa! Pełnia Księżyca!- wykrzyknął Blade.

Ziemia zaczęła się trząść, a Nighthunter błyszczał w wieży purpurowego światła. Jego oczy świeciły krwisto-czerwonym blaskiem, aby po chwili zgasnąć. Wieża światła. Zniknęła w ciele Bakugana.

-C-c-c-co to było?-zapytał przerażony Marucho.

-Ostateczna forma Darkusa? Co on ma na myśli?- zastanawiał się Shun, równie opętany strachem, jak jego przyjaciel obok.

-Czujecie tą presję?- zadał pytanie Ren, nie mogący uwierzyć własnym oczom.

-Coś wisi w powietrzu.- stwierdziła cicho Alice.

Tymczasem Dan i Drago stali osłupieni i patrzyli na swych oponentów z lękiem.

-D-drago...co to miało być? Czułem... ogromną moc.- odparł Dan.

-Ja również, Dan. Miej się na baczności.-nakazał mu Drago.

Przez pewien czas wszyscy z zaniepokojeniem obserwowali pole bitwy, czekając na ruch Blade'a, ten jednak stał w bezruchu. Nagle lekko drgnął.

Jego oko znów zabłysło czerwonym światłem.

-Ruszaj.-szepnął.

Oczy Bakugana Darkusa zabłysły po czym zniknął. Nagle pojawił się za Dragonoidem i uderzył go łokciem w plecy. Strażnik Dana zawył z bólu i upadł na ziemię.

-Drago!-krzyknął Kuso.- Super moc, aktywa...-

Potężny strumień energii wywołał wybuch. Pole walki otoczyły chmury dymu. Gdy ten opadł, można było zauważyć leżącego gracza Pyrusa, całego poobijanego, z poszarpanymi ubraniami. Drago leżał obok, w formie kulistej

-Kuso. To koniec walki.-stwierdził Blade.

-C..co ty wygadujesz? M-m-mogę...kh...jeszcze...khe...walczyć.- oznajmił Dan, kaszląc i z trudem wstając.

-Podziwiam twoją determinację, ale niestety nie masz szans. Nie pokonasz Nighthuntera w formie Pełni Księżyca. To ostateczna postać Darkusa. Czysta ciemność.- odparł Łowca.

-C-c-co z tego...-powiedział z trudem Kuso.

-Ech... Nie da się ciebie już uratować. Nighthunter, wykończ go, bezboleśnie.-rozkazał Blade.

Nighthunter poleciał w kierunku Dana. Widowni przeraziła się i nawet się nie ruszała, ze strachu, na ten widok. A jednak...

-Bakugan, bitwa... khe...Bakugan, start! Dajesz, Drago!-wykrzyknął i upadł na kolana.

W ostatniej chwili Dragonoid uratował swego wojownika od spotkania z Bakuganem Darkusa, zatrzymując go. Drago chwycił Nighthuntera i rzucił nim. Ten jednak bez szwanku przejechał po glebie, tworząc zagłębienie w ziemi.

-Super moc, aktywacja. Księżycowy nalot!-zakrzyknął Blade.

-Moc Nighthuntera- 2300 punktów mocy.- odparł głos z komputera.

-Dalej, Drago! Załatwmy ich!- rzekł Dan.

-Dobra!-

-Potrójna super moc, aktywacja! Cięcie Pyrusa + Zbroja Feniksa + Ryk Smoka!-

Moc Drago wzrosła do 2100 punktów mocy.

Dragonoid został odziany w srebrną zbroję ze znakami podobnymi do łba smoka na niej. Część prawego ramienia, od nadgarstka, do łokcia, zaczęła płonąć. Z pyska zaczął wylatywać dym. Po chwili Drago otworzył go, ukazując powiększająca się kule ognia. Smok przeciął powietrze, tworząc falę ognia, pędzącą na Nighthuntera, a następnie zionął ogniem, również celując w tego Bakugana.

-Heheh... Przecież on nadal może się ruszać, Kuso.-stwierdził Blade.

-Właśnie dlatego zrobię tak! Karta otwarcia! Więzienie Pyrusa!-

-Co?- Blade nie mógł uwierzyć. Jego Bakugan nie był teraz w stanie się ruszyć.

-Więzienie Pyrusa to karta komendy, dzięki której mogę zatrzymać na pewien okres twojego Bakugana. Nieważne, ile to zajmie, i tak Drago trafi. Możesz być pewien!- odrzekł triumfalnie Dan.

-A więc... będę musiał tego użyć...-stwierdził w myślach.


Szedł ciemnym korytarzem. Gdzieniegdzie tylko lampy wisiały na suficie, oświetlając fragmenty przedpokoju. Ten jednak nie zważał na to. Mknął dalej, niczym zaprogramowana maszyna, dokładnie identyczne kroki stawiał. Jego ręce bezwładnie wisiały, jakby nie miał w nich czucia. Nawet jego głowa choćby nie drgała. Nagle zatrzymał się, przed wielkimi drzwiami, oznakowanymi numer 023. Znał ten numer. To jego numer identyfikacyjny. A to był jego pokój. Wszedł do niego. Nie był zbyt wielki, ale mały też się nie wydawał. Znajdowały się tutaj najważniejsze przedmioty, jak łóżko, szafka nocna z lampką, a także szafa, na klucz. Tylko on miał jeden egzemplarz, i tylko on miał dostęp do szafy. A skrywał tam interesujące rzeczy. Dzisiaj miał zamiar skończyć swoją robotę i wykorzystać owoc swej pracy. Już wczoraj w nocy przestawił kamerę, aby obserwatorzy nie widzieli co on robi. Oni sami uznali to za zwyczajne uszkodzenie systemu i nie zajęli się tym, jako, że numer 023 nie sprawiał żadnych kłopotów. Ten jednak czekał. Przekręcił klucz i rzucił kłódkę na łóżko. Gdyby nie było kamery, klucz nie byłby mu potrzebny, po prostu by zniszczył drzwi od szafy, ale, że zajął się tylko obrazem z kamerki, dźwięk nadal było słychać. Dlatego starał się zachowywać jak najnormalniej. Otworzył szafę i chwycił urządzenie. Założył je sobie na prawe ramię, w okolicach nadgarstka i zaczepił, aby nie spadło. "Już czas, przyjacielu", mówił. Mówił to do swojego Bakugana, którego ukrył przed strażnikami. Nighthunter wskoczył mu na bark i obserwował. Jego właściciel założył swoją maskę i przygotował się do procesu transformacji. Po chwili w centrum kontroli, z głośnika z kamery w pokoju 023 dało się usłyszeć szum, a potem dźwięk prądu. Następnie wybuch.

-Wszystkie jednostki do pokoju nr. 023!- słyszeć było w komunikatorach.

Już niedługo wszyscy stanęli przed owym pokoju. Dźwięk nadchodzącej istoty był przerażający. Nagle strażnicy zauważyli święcące, czerwone oczy. To co zobaczyli, było ich ostatnim widokiem w życiu. Z niesamowitą prędkością, bestia powaliła wszystkich zgromadzonych i pomknęła ku wyjściu. Widząc okno, wyskoczyła przez niebie. Jako, że znajdowali się na 5 piętrze, zaczął spadać. Nie przejął się tym. Niedługo z hukiem wylądował na dachu pobliskiego budynku. Zaczął skakać po innych dachach, aby oddalić się od tamtego miejsca. Wiedział, że cały ten wymiar to jedno więzienie, więc chciał na razie uciec z pola zakłóceń, aby móc użyć portalu. Udało mu się to i już niedługo znalazł się w zupełnie innym świecie. Wrócił.

-Od tej pory, jesteśmy wolni, Nighthunter.-stwierdził Blade.- Wreszcie jesteśmy wolni.-


Nighthunter padł, pokonany przez Drago. Wrócił do swojej formy kulistej, a energia Blade'a spadła do 20 %. Razor już się zdecydował. Miał zamiar to zrobić.

-Bakugan, bitwa! Bakugan, start! Nighthunter Prime.-

-Może się poddasz? Przecież nadal możesz przeżyć.- oznajmił Dan.

-Przykro mi, Kuso, ale tutaj kończy się nasza walka. Nighthunter, bądź gotowy.-nakazał.

-Hę?-gracza Pyrusa, zaciekawiło, co Blade ma zamiar zrobić, to samo było z publicznością.

-O gwiazdo, lśniąca na nieboskłonie. O planeto, istniejąca w ciemności. Oświetlcie oblicza nasze, aby stały się jednością. Niech oczy nasze staną się wspólne. Niech rozgrzmi piorun połączenia...

Nighthunter zmienił się w strumień światła i wniknął w ciało Blade'a.


BAKUSYNTEZA!




C.D.N.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki