FANDOM


Dzieci w lesie?! - pierwszy odcinek Bakugan: Nowy Początek

Part 1 Edytuj

- Co my robimy w tym lesie? - spytała Alex. Neko spojrzała na nią zirytowana.

- Pffy, to oczywiste, szukamy dla mnie kota. - powiedziała z satysfakcją. Taiga uderzyła dłonią w czoło.

- Ale ty już masz kota!

- Ale chcę drugiego!

- Ghaaa, po co?

- Bo każdy kolejny kot to odrobina nieba. - Natalia westchnęła z rozmarzeniem, a Alex obrzuciła ją zaszokowanym spojrzeniem. Nagle usłyszały dziecięcy krzyk: 

- Zostaw mnie pedofilu!!! - spojrzały na siebie zdziwione po czym pobiegły w kierunku głosu. 

Oczom nastolatek ukazał się obraz dwóch dzieci, trzymanych w ramionach przez zakonnicę. Czarnowłosy chłopiec wyrywał się z objęć, a dziewczynka patrzyła na nią z przerażeniem. 

- Nie dzieci, nie martwcie się. Ja tylko chcę wam pomóc. - powiedziała zakonnica.

- Każdy pedofil tak mówi! - wysyczał chłopak. Alex niewiele myśląc chwyciła pierwszą lepszą szyszkę z ziemi i rzuciła nią z całej siły w kobietę. Trafiła w czoło. Zakonnica straciła przytomność. Dzieci były wolne i patrzyły na wybawicielki z wdzięczonością, która zdawała się przeplatać z przerażaniem.

- K-kim jesteście? - jęknęła ze strachem dziewczynka. Taiga i Neko uśmiechnęły się łagodnie. Alex wytarła brudną od szyszki dłoń w spodnie, przykucnęła i podała rękę dziewczynce. Neko stała z boku. Jęknęła boleśnie.

- Chciałam kota, a nie dzieci!

- Spokojnie. Zawsze możemy dać im na imię Melonik i przygarnąć. - zaproponowała Alex. Dzieci cofnęły się o krok.

- Nie będę waszym melonem! - krzyknął uparcie chłopiec. Jasnowłosa dziewczyna podała mu patyk, którym zaczął wymachiwać. W tej chwili zadzwonił telefon Natalii.

- Halooo?

- Ohayo. - usłyszała głos Roberta. Zanim zdążył coś dodać, ogłuszył go krzyk dziewczyny. 

- Aua! Moje oko! - chłopiec uderzył Natii w oko kijem.

- Natuś! Won od mojej mamusi ty bahorze! - Alex rzuciła w czarnowłosego szyszką. Po drugiej stronie słuchawki Rex nie wiedział co się dzieje.

- Yyyyyyyy... Nati? - zapytał przerażony. Dziewczyna uśmiechnęła się słodko.

- Tak, kochanie?

- Co tam się dzieje?

- A nic, bawimy się z dziećmi. Poczekaj, ubijemy je i wrócimy. - stwierdziła radośnie i rozłączyła się zanim zdążył zaprotestować. Wyrównana walka trwała przez kolejne dwie godziny. W końcu Alex i Nati poległy. Dzieci przyłożyły końce patyków do ich szyi. 

- No, a teraz gadać kim jesteście. I kim my jesteśmy? I czy ten pedofil z wami współpracuje? - skinął na zakonnicę, która własnie zaczynała się przebudzać. Przywalił jej patykiem w twarz, ale to nic nie dało. Zdenerwowana kobieta złamała kij i odeszła wściekła, dzieci przytuliły się do dziewczyn. 

- Niech ona nas nie zabija. Błagamy! Ona jest straszna... Dotykała mnie! - wyżalił się chłopczyk. 

- Dobra, dobra nic wam nie będzie. Mówcie mi Natalia. A to Alex. - przedstawiła Neko. 

- Nie wiecie kim jesteście?

- Nie? - dziewczynka zaczęła płakać, a chłopiec spojrzał na nią zdenerwowany.

- Przestań ryczeć. Miej godność.

- Milcz idioto! - syknęła. Alex zobaczyła w niej bratnią dusze i mocno przytuliła. Dziewczynka zrobiła diabelską minę. Przytuliłaś mnie... pomyślała. Zginiesz.

- Weźmiemy ich ze sobą? - poprosiła Taiga. - Damy wam słodkie imiona. - zaproponowała. Neko spojrzała na nią jak na idiotkę. 

- Chcesz wziąć dzieci z lasu?! Odbiło ci? Ludzie oskarżą nas o pedofilię!

- Nie zostawimy ich tu! Ta zakonnica może wrócić! Nie ufam jej? 

- Dobra... ale ja daję imię chłopcu. - stwierdziła z satysfakcją Neko. Od razu zobaczyła w nim siebie.

- Aye! Dziewczynkę nazwiemy Shira. Chociaż... Melonia brzmiałoby ładniej... - powiedziała niewinnie Alex. Shira odetchnęła z ulgą. Nie chciała być melonem. Neko spojrzała z zastanowieniem na chłopaka. Po dłuższej chwili wybrała imię.

- Kuro.

- Nie jestem Kurą idiotko! - krzyknął, a Shira uderzyła go w twarz.

- Jak ty sie wyrażasz debilu! I nie kura. Umyj se uszy brudasie! - krzyknęła.

- Kuro to znaczy po japońsku "czarny". -  wytłumaczyła Natalia. Zawiał chłodny wiatr. Z nieba spadł śnieg. Przemoczeni udali się do domu BakuGalaxy. Po drodze wypytywały dzieci o pochodzenie i rodziców, jednak oni nic nie wiedzieli. Wreszcie doszli.

Alex otworzyła duże, drewniane drzwi, po czym wpęłźli do środka. W progu powitał ich Robert i Dans. Zaszokowani spojrzeli na kawałki szyszek w ich włosach. Nie wspominając o podbitym oku Natalii, oraz tym, że idąc po kota przyprowadziły dwujke dzieci.

- Eeee, co to? - Dans z niewyraźną miną wskazał ręką na dzieci.

- Dzieci nie widziałeś? - spytała Taiga.

- Ale czyje dzieci? Skąd je macie? Oddajcie, nie można porywać dzieci. - zaczął Robi. - Natuś, tłumaczyłem ci już to.

- Ej, że co? - powiedziała Natalia.

- Były w lesie. Uratowałyśmy je! - wytłumaczyła Alex.

- Aye! Tam był straszny pedofil. - dodała bliska płaczu Shira.

- Ona mnie przytuliła. - rozpaczał Kuro. Chłopakom zrobiło się ich żal. Hue hue hue.. jesteśmy heros pomyślały z satysfakcją dziewczyny. Alex pomogła Shirze zdjąć kurtkę. Neko chciała zrobić to samo z Kuro. Jednak reakcja była inna niż się spodziewała.

- Nie! Won! Nie dotykaj mnie! - powiedział ze wstrętem. Robert westchnął i przejął tę odpowiedzialność. Chłopiec spojrzał na niego z podziwem. - Łaaaaa. - Natalia się załamała, a Shira spojrzała na Kuro jak na geja. Nie uszło to jego uwagi. Pokazał jej język. 

W tej chwili do domu wpadł Dragneel, przypadkiem podpalając stolik. Każdy z obecnych walnął faceplama, jedynie Shira patrzyła na niego z zachwytem. 

- Tatuś! - krzyknęła.  Alex poczuła bolesne ukłucie i wzięła do ręki patelnię. Którą zwróciła w stronę Adiego.

- TŁUMACZ SIĘ!

Cała reszta cofnęła się przerażona. Shira skoczyła Taidze na szyję.

- I mamusia! Yaaaaaay! - uśmiechała sie radośnie. Alex schowała patelnię, odgarnęła włosy do tyłu i przytuliła dziewczynkę, czując niesamowitą satysfakcję. Kuro załapał i spojrzał uważnie na Roberta. Wskazał na niego palcem i z upartą miną stwierdził, że będzie jego synem. 

- Co?! - krzyknęła piskliwie Natalia. Robert wlepił oczy w Kuro z miną mówiącą "nie?".  Chłopczyk jednak się uparł i nie zamierzał się poddać. Obrażona Natalia weszła do kuchni aby zrobić obiad. Będziemy cierpieć... pomyślała Alex. Skoro Natusia jest wściekła. Robert niepewnie wszedł do kuchni, a za nim reszta. Brązowowłosa dziewczyna stała przy kuchence, mieszając w garnku. Usiedli ostrożnie przy stole. 

- Gdzie reszta? -spytała cicho Taiga.

- Na mieście. Wrócą później. - odpowiedział Dans. Natalia spiorunowała ich wzrokiem "Milczeć". Posłuchali. 

W chwili gdy Natalia niemalże rzuciła garnek z zupką na stół, do kuchni weszła Itsuka. Natalia zabiła ją wzrokiem. Białowłosa uśmiechnęła się boleśnie.

- Co się stało Natalko? - w tej chwili członkowie BakuGalaxy i dzieci, schowali się pod niego. Alex szybko zabrała wszystkie sztućce pod stół. Natalia patrzyła wściekle na dziewczynę.

- NIE NAZYWAJ MNIE TAK! - ryknęła z furią. W tej samej chwili Kuro spróbował zupki. Zafascynowany jej smakiem i strachem, jaki wywołała Natalia spojrzał na nią błyszczącymi oczami. Mamusia... pomyślał radośnie. Neko wyczuła ten zachwyt. Uśmiechnęła się do niego ciepło, po czym spiorunowała dziewczynę wzrokiem. Itsuka powoli wycofała się z pomieszczenia, a Neko radośnie rozlała zupę do talerzy.  

Tak oto BakuGalaxy stało się rodziną zastępczą.

Part 2 Edytuj

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki