FANDOM


  • Przeklinam nie spanie w nocy - stwierdziłem na faktach
  • Właściwie... za godzine i tak reszta sie obudzi - pomyślałem i wylądowałem na fotelu
  • Tylko jakim cudem mam przegonić SuperTryb... - zacząłem rozmyślać i w zasadzie na tym spędziłem całą godzinę gdyż objawiały się różne wizje jak tego dokonać
  • Hejooo - nadarł sie Leonidas lecąc w moim kierunku
  • Dobry - odpowiedziałem
  • To jak ? kiedy ruszamy ? - spytał
  • Spokojnie, każdy się napełni i ruszamy - odpowiedziałem i nagle ku moim oczom ukazał się cień koguta
  • Dobra... od dziś nigdy więcej drobiu - pomyślałem i poszedłem się rozejrzeć
  • Gdzie idziesz ? - spytała Jane
  • A.. wydawało mi się że coś widziałem.. zjedz coś i będziemy ruszać - odpowiedziałem i przeszukiwałem teren dalej
  • Mogłem jednak spać w nocy - pomyślałem i zawróciłem
  • I co ?  - spytała Jane
  • Jak sie okazało... nic tam nie było - odpowiedziałem
  • Ej,popatrz ! - zawołała
  • Co ? - spytałem i sie odwróciłem
  • Tam był cień.. - odpowiedziała
  • Taki koguciały ? - spytałem
  • Chodź, sprawdzimy to razem - dodałem po czym wyszedliśmy na zewnątrz
  • Kogut jak w morde strzelił - stwierdziłem
  • Chyba coś chce nam pokazać - stwierdziła Jane po tym jak kogut dziwacznie skakał
  • Dobra, Cejrowski... prowadź - powiedziałem i ruszyliśmy za kogutem

20 minut później

  • Coś mi się wydaje że ten kogut to jakaś pielgrzymkowa odmiana - stwierdziłem
  • Może... - odpowiedziała i nagle po tym kogut zaczął kwakać jak by  na niego lis skoczył
  • Eeeej, tam ktoś leży plackiem - stwierdziłem i podleciałem do tego kogoś
  • Fryzura nawet znajoma... - stwierdziła
  • Tak czy inaczej.. bierzemy go - powiedziałem i w tym momencie pojawił sie Cell
  • On jest mój ! - zaczął
  • A co ci tak na nim zależy ? - spytałem
  • Durniu.. jeszcze sie nie domyślasz kto to jest ? - spytał
  • Co ? że niby on to on ? - spytałem
  • Tak.. Kevin - odpowiedział
  • Będzie po mojej stronie - dodał i przyjął dziwaczną pozycje
  • Co ty kombinujesz ? - spytałem
  • Nic specjalnego... tylko zaczynam waszą destrukcje - odpowiedział i pojawił się dziwny strumień energii pochodzący z jego rąk
  • KO ! KO ! KO ! KO ! KO ! - zaczął kogut
  • Co ?! - nadarł sie Cell
  • Rozumiesz co on tam usiłuje przekazać ? - spytałem
  • Taaa - odpowiedział
  • Ale to na nic mu sie nie zda - dodał
  • GIŃ DROBIU ! - nadarł się i wystrzelił atak
    Power of kogut 2.jpg

    Kogut używający ataku

  • KO! KO! KO! - nadarł się kogut i wystrzelił atak z dzioba ---------------->
  • CO ?! - krzyknął Cell nie dowierzając
  • Skąd ta ptasia grypa opanowała taki atak ? - rozmyślał
  • Trzeba wiać.. - pomyślał i tak zrobił a atak koguta poszybował w kosmos i tam zniknął
  • Godny byłby z niego rywal - pomyślał Gorem
  • Leonidas... walnij mnie z jakiejś SM bo chyba śnie - stwierdziłem i dostałem Ognistego Miecza
  • Dzięki - powiedziałem
  • Spoko - odpowiedział Leonidas
  • A wracając do.... - zacząłem
  • Gdzie on sie podział ? - dodałem
  • Mniejsza o to wracamy.. - stwierdziłem i dzięki technice przeniesienia zajęło to pare sekund
  • To ma niby być Kevin ? - spytała Jane
  • Sam nie wiem... ale ta zmutowana kapusta raczej nie rzuca słów na wiatr - odpowiedziałem
  • To co teraz będzie z treningiem ? - spytał Gorem
  • Masakraa... - stwierdziłem
  • Czekaj... Ty i Leonidas polecicie a ja z nim zostane - powiedziała Jane
  • Jesteś pewna ? niewiadomo jak zareaguje po przebudzeniu - odpowiedziałem
  • Spokojnie, wszystko będzie dobrze... lećcie - stwierdziła
  • Pamiętajcie.. cokolwiek by sie nie stało.. dajcie znać - odpowiedziałem i polecieliśmy
  • Tylko... ten znak na jego czole mnie niepokoi - rozmyślałem w trakcie lotu

Godzinę później byliśmy przed wejściem

  • Dobra, to jest to.. gotowy ? - spytałem Leonidasa
  • Tak - odpowiedział i wszedliśmy do środka
  • Ale... na czym masz zamiar trenować ? - spytał Leonidas
  • Pamiętasz jak się oglądało Dragon Ball`a ? - spytałem
  • Taaak, i co ? - spytał
  • Zebrałem wystarczająco danych żeby skonstruować bota na podstawie danych z SSJ4 Gogety i innych
  • Ooo... brzmi nieźle - stwierdził Leonidas

Przenosimy się do Jane

  • Jane, chyba się budzi - zaczął Gorem
  • Co... Co jest ? - spytał trzymając się za głowę
  • Ktoś ty ? - spytał
  • Jane, pamiętasz ? - spytała
  • Taak - odpowiedział i wstał niepewnie
  • Dobrze że wróciłeś do żywych - stwierdziła Jane i podała mu herbate
  • A więc.... zginąłem z rąk Cella ? - spytał
  • Tak - odpowiedziała
  • A co sie potem stało ? - spytał
  • Adrian go zabił - odpowiedziała
  • Jak? - spytał niedowierzając
  • Opanował SuperTryb - odpowiedziała
  • A teraz gdzie jest ? - spytał
  • Udał się z Leonidasem w takie specjalnie miejsce do trenowania - odpowiedziała
  • Komnata Ducha i Czasu ? - spytał
  • Ta.. zaraz, skąd o niej wiesz ? - spytała
  • Kiedy byłem jeszcze w  wymiarze dla trupielców widziałem urywki z tego co sie tym czasem działo na ziemi - odpowiedział
  • Aaa, to wszystko wyjaśnia - stwierdziła

Jesteśmy teraz u Cella

  • Skoro nie chce walczyć ze mną to zginie razem z nimi - stwierdził
  • ANDROIDY ! - nadarł się
  • Czego od nas chcesz ? - spytał ten starszy
  • Udacie się na ziemie, waszym celem będzie Kevin Kane - odpowiedział i Androidy tak zrobiły

Przenosimy się do Trenujących..

  • Leonidas... nie przesadzasz z tym poziomem trudności ? - spytałem widząc że mu nie wychodzi
  • NIE, żeby pokonać nowe zagrożenie musze stać się silniejszy... nie przegram z byle platfusem - stwierdził
  • A jak tam twoje zamierzenia ? - spytał
  • Źle... zupełnie jak bym trenował na marne - odpowiedziałem, w tym samym momencie Leonidas upadł na ziemię
  • Oojoj - stwierdziłem
  • DOŚĆ TEGO ! - nadarł się i momentalnie wokól Leonidasa pojawiła się aura przypominająca SuperTryb tylko że była to aura koloru czerwonego
  • Cooooooo tooooo ? - spytałem ździwiony
  • Chyba wskoczyłem na nowy poziom mocy... - stwierdził
  • KAIYO-GAN ! - krzyknął i nagle moc Leonidasa gwałtownie wzrosła
  • Tak !, czuję się jak nowy ! - stwierdził używając Hyper Rewolucji
  • Dobrzee... - stwierdziłem
  • Wracamy w takim razie - dodałem
  • Jesteś pewien ? - spytał
  • Tak - odpowiedziałem
  • Albo to że jestem małym dzieciakiem mi przeszkadza, albo poprostu porywam sie z motyką na słońce - dodałem i wróciliśmy idealnie pod drzwi od bazy
  • Siemaa.. - powiedziałem wchodząc
  • Ile czasu minęło  ? - spytałem

Nagle zamiast odpowiedzi pojawiły się za mną 2 postacie

  • Coście za jedni ? - spytałem
  • Spadaj, przyszliśmy tutaj po Kevina - odpowiedział grubszy Android
  • No to prosze bardzo ! - dało się usłyszeć głos Kevina
  • Gdzie jesteś ? - spytałem
  • Tutaj - powiedział i użył mojej techniki
  • O... też to znasz - zacząłem
  • Taaa - odpowiedział
  • Upieczemy 2 pieczenie przy jednym ogniu, doskonale - stwierdził Android 20
  • To bezcenne ! - zaczął Kevin
  • Myślisz że ta beczka śmiechu ma ze mną jakiekolwiek szanse ? - spytał Kevin
  • Hah, twoja pewność siebie została odnotowana, do tej pory nikt nas nie pokonał, ty też nie dasz rady - odpowiedział Android 20
  • Rejestrowanie Obelgi - zaczął Android 19
  • Riposta : Jesteś niski i masz zakola - dodał
  • Uhuhuhu, jaki cięty - stwierdził Kevin
  • Zanim zaczniemy mam jeszcze jedno pytanie.. - zaczął Kevin
  • Czy to coś czuje strach ? - spytał
  • Rezultat nierostrzygający - zareagował Android 19
  • Naprawimy to czyż nie ? - spytał Kevin przechodząc w SuperTryb
  • Zaczynamy....

CDN

Zapowiedź Edytuj

W następnym odcinku Kevin urządza rzeźnie Androidom przez co Adrian czuje się zepchnięty na drugi plan, co będzie dalej ?.. do następnego odcinka

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki